To nie jest żaden clickbait. Mówię serio. Poznałem miłość Boga, Ojca.

Część z was wie, że ponad rok temu zacząłem osobistą relację z Bogiem, nawróciłem się, wyszedłem z pomocą Boga z uzależnień. Jeśli nie słyszałeś o tym, to polecam przeczytać ten wpis – Jak zmieniłem się przez 4 dni. Pomoże on wam zrozumieć kim tak na prawdę teraz jestem i oczywiście jak to się stało 😉

W dzisiejszym wpisie chciałbym się z wami podzielić moim świadectwem. Świadectwo jest to taka historia, mówi ona o działaniu Boga w czyimś życiu. Właśnie o tym chciałbym wam dzisiaj napisać – o działaniu Boga w moim życiu, w ciągu ostatnich kilku dni.

Zaczęło się od tego, że pojechałem na chrześcijańską konferencję na której Bóg zaczął mnie przygotowywać do tego, aby wejść z nim w prawdziwą relację. Łamał wszystkie blokady w mojej głowie, uwalniał mnie od wpływów demonicznych.

Po konferencji miałem tak wielki głód Boga w moim sercu, że nie byłem wstanie sam sobie z nim poradzić. Mimo, że czytałem Biblę, modliłem się – to dalej było to dla mnie za mało. Czegoś w tym brakowało. Na tamtą chwilę, nie wiedziałem czego.

Zacząłem systematycznie czytać Biblię i wchodzić w Bożą obecność poprzez uwielbianie Go i po prostu rozmowę z Nim. Z konferencji w Kielcach wróciłem we wtorek, a już w czwartek postanowiłem pojechać na kolejną.

I to właśnie tam doświadczyłem prawdziwej Bożej miłości, przeżyłem prawdziwy chrzest w Bożej miłości i w Jego ogniu. To było niesamowite… i przyszło tylko dlatego, że byłem posłuszny Bogu i robiłem to co on wkładał mi do serca.

To Bóg nas stworzył i on doskonale wie co dla nas jest najlepsze… To Bóg był tak zdesperowany, naszym marnym życiem, że oddał na ofiarę swojego jedynego syna – Jezusa. To on za nas umarł i nas zbawił. To on zabrał wszystkie nasze choroby na krzyż. Dlatego teraz możemy się modlić o uzdrowienie – a ono przychodzi.

W momencie w którym wróciłem z drugiej konferencji, myślałem, że to już koniec, że nie będę potrafił wejść w Bożą obecność. Nic bardziej mylnego. Bóg nie da nam kamienia, gdy prosimy go o chleb.

Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień?

Wróciłem do siebie do domu, poszedłem na spotkanie w kościele z myślą, że będzie gorzej, że to już nie jest konfa… Lecz Bóg mnie zaskoczył, przyszedł z jeszcze większą miłością i swoją obecnością. Bóg działał i był z nami wszystkimi, tak samo było na kolejnym i kolejnym spotkaniu…

Wracając do kamienia i tego chleba. Tak samo jest w tej sytuacji, gdy będę prosić Boga o jego obecność, ona przyjdzie i mnie wypełni. Będę mógł doświadczyć prawdziwej Bożej miłości, której brakuje każdemu z nas…

Każdy z nas jest stworzony w taki sposób, aby być kochanym przez Boga, ale czy otworzymy się na niego? Czy będziemy pragnąć tego, aby on nas wypełnił?

Chciałbym was zachęcić w tym miejscu do przesłuchania tego kazania, zostało one powiedziane przez Bennego Perenca na jednym ze spotkań na którym byłem, jeśli chcesz więcej Boga w swoim życiu… to polecam 🙂

UDOSTĘPNIJ