Niepoprawny karny – bramkarz wychodzi poza linię, Błaszczykowski strzela – wszystko to jest niepoprawne i łamie zasady. 

Polska dała z siebie wszystko… w poprzednich meczach. Na ćwierć finał, nie zostało już sił. Pobiegali sobie pobiegali, do 30 minuty i sobie odpuścili.
Podawanie do bramkarza, opóźnianie „ataku”, to nie strategia na 1/4 finał EURO… Losie…

Ale nie o tym dzisiaj. Nie będziemy się na pewno spierać, że Portugalia miała po prostu więcej szczęścia. Karne to nie gra. Karne to nie piłka nożna. To loteria. Można porównać do totolotka. Kuleczka wpadnie do pola, czy nie wpadnie, piłeczka wpadnie do bramki, czy nie wpadnie.

Innej opcji nie ma. Tylko losowanie. Ponieważ już na tak światowym poziomie piłkarzy, jedynie co może im się nie udać – to, że nie trafią w bramkę… ale wtedy wracając na ojczyznę, nie mieliby życia… ale zaraz…

Mimo, że nasi piłkarze dostali się tak daleko (pamiętajcie, że marzyliśmy tylko o wyjściu z grupy), mimo, że mają za sobą masę fajnych i ciekawych rozgrywek. Strzelili kilka bardzo fajnych bramek. To i tak są szmaceni… przez polaków.

Nie mogę znieść, jak widzę na tym fejsie same hejty na Błaszczykowskiego. Wiecie, że gdyby nie on, to nie bylibyśmy w tym miejscu w którym byliśmy? Wiecie, czy nie?

Dodatkowo ta cała akcja z anulowaniem karnego – bo bramkarz wyszedł za linię. ZLITUJCIE SIĘ. Nic nie anulują PZPN ma to gdzieś… serio. Bo gdyby zgłosili tego karnego, to wyszło by, że poprzednie – również te strzelane przez polaków – też były niezgodne z regulaminem.

Przypomnijmy – DUDEK DANCE, rok 2015, kojarzycie? Dudek sobie tańczył w bramce, a następnie obronił karnego. Myślicie, że to było zgodne z zasadami? – NIE! Nie było.

Więcej przykładów? Wystarczy, że obejrzycie sobie jakiekolwiek karne – w każdym meczu, znajdzie się taki, do którego można by było się odwołać…

UDOSTĘPNIJ