Jeszcze niedawno sam miałem problemy z motywacją, samozaparciem i samooceną. Lecz szereg działań pomógł mi znaleźć w głębi siebie, chodź trochę siły do walki.

Musisz chcieć.
Gdy chcesz, droga do sukcesu jest bardzo krótka. Tak jak wspomniałem, jeszcze kilka miesięcy temu nie myślałem o dniu kolejnym, o przyszłosci.. Bo wiedziałem, że coś zjebie i tak będziec chujowo. Niektórzy mówią, że motywacje trzeba dostać, od kogoś. Gówno prawda… Gdy samemu się jej nie „odnajdzie” nie ma możliwości aby dzięki komuś czuć się bardziej pewnym siebie.

Intelekt -> Wygląd
Nie akceptujesz swojego wyglądu, ciała? Zaakcpetuj intelekt. Nie akceptujesz swojej głupoty? Zaakceptuj wygląd. Dzięki temu będziesz mieć motywację aby zmienić „niepasujący” do Ciebie element.

Każdy człowiek ma jakieś wady, lecz nie każdy je widzi,
reszta udaje że ich nie ma.

Ciężka praca.
Od miesiąca chodzę na siłownię, moją początkowa motywacją była po prostu ciekawość, jak tam jest, co tam się robi itp. (dobra tak na serio to było inaczej, ale nie ważne dla kogo tam poszedłem. Dopisek 17.11.2015) Lecz już na początku postanowiłem wykupić karnet, nawet jeśli by mi się nie spodobało. Dlaczego to zrobiłem? Dlatego, żeby byłoby mi szkoda kasy, gdybym zrezygnował. Proste działanie, ale skuteczne.

Postaw sobie cele.
Drugim celem do którego potrzeba było mi motywacji to, to miejsce. Czyli blog. Mój tydzień wygląda następująco:
Poniedziałek – blog, wtorek – siłownia, środa – blog, czwartek – siłownia, piątek – blog, sobota – siłownia, niedziela – blog. (Aktualnie nie chodzę na siłownię – nie mam na to czasu, blog, blog, blog, blog. Dopisek 17.11.2015)

Siłownia tak mi wypełnia czas wolny, że nie mam go dosłownie na nic. Nie mam nawet kiedy czytać ksiązki, czyli czynność którą tak kochałem, co dopiero powiedzieć o oglądaniu seriali! Na nie mogę jedynie sobie pozwolić w busie… na telefonie. (Ksiązek dalej nie czytam, seriale oglądam. Ciągle. Tak samo jak filmy, bo wiąże to się z blogiem. Dopisek 17.11.2015)

Więc krótki morał, aby mieć motywacje, trzeba najpierw postawić sobie cel, np. zmiana swojej budowy ciała, czy wyjazd na blog forum Gdańsk. ( I tak nie pojechałem, phi. Pojadę za rok. Dopisek 17.11.2015)

Morał z tego jest taki. Trzeba mierzyć wysoko, nie zawsze to „wysoko” uda nam się osiągnąć, ale na pewno coś osiągniemy, a nie będziemy siedzieć na swoich dupach nic nie robiąc.

Tekst na początku ukazał się 17.11.2014, czyli dokładnie rok temu. 
Postanowiłem nanieść trochę zmian, dodać trochę komentarzy i udostępnić go ponownie. 
Nie dziękujcie. 
UDOSTĘPNIJ
  • Jacek Konik

    Sylwek każdy cierpi na brak czasu w tym chorym świecie po prostu trzeba wszystko przeorganiziwac